Nagłe vs stopniowe rzucanie palenia. Który sposób jest najskuteczniejszy?

Uzależnienie od nikotyny jest bardzo silne, ponieważ w zdecydowany i długtrwały sposób połączone jest z emocjami człowieka. Uzależnionym trudno jest rozstać się z papierosami, mimo wiedzy o tym, jak bardzo są szkodliwe dla zdrowia. Ci, którzy szukają rozwiązań próbują różnych metod, dzięki którym mogliby uwolnić się od błędnego przekonania, że nikotyna jest najlepszym sposobem na radzenie sobie ze stresem.

Organizm, któremu czegoś brak – czyli nagłe rzucenie palenia

Zrezygnowanie z dnia na dzień z nikotyny to najczęściej pierwszy krok do odniesienia porażki. Tylko nieliczni posiadają na tyle silną wolę, by raz powiedzieć „nie” papierosom i się tego trzymać, mimo trudności i chęci ponownego zapalenia. Najczęściej taka metoda kończy się na wyrzutach sumienia i porzuceniu starań o uwolnienie się od nałogu. Pytanie, jakie należy sobie w takiej sytuacji postawić to, czy organizmowi czegoś brakuje, czy to może umysł doszukuje się rytualnego sposobu na odprężenie? Badania udowodniły, że nikotyna uważana jest jako jeden z najlepszych uspokajaczy. Jednak nawet palacze stresują się mimo zapalonego papierosa. Oznacza to, że nie wystarczy tylko skupiać się na objawach, ale przede wszystkim na przyczynach palenia.

Powód sięgania po papierosa, czyli jak rzucić palenie raz na zawsze?

Każdy, kto choć raz zastanawiał się, jak rzucić palenie, powinien zacząć od analizy swoich emocji. To pod ich wypływem zazwyczaj sięga się po nikotynę. Kampanie przeciw paleniu papierosów skupiają się wyłącznie na aspektach zdrowia fizycznego, a nie pokazują, jak bardzo palenie papierosów powiązane jest z psychiką człowieka. Zrozumienie, dlaczego nikotyna stała się uspokajaczem oraz znalezienie alternatyw, które w stresujących sytuacjach pomogą się odprężyć jest procesem długotrwałym, ale jednocześnie najbardziej skutecznym. Zaleca się jednak stopniowo przyzwyczaja organizm i rozpocząć ograniczenia nikotyny przy jednoczesnym świadomym podejściu do tego procesu.

oblicz-bmi Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *